TransInfo

InfoBus

InfoRail

InfoTram

InfoBike

InfoAir

InfoShip

  • Start
  • rejestracja
Konto użytkownika
Aby korzystać z konta użytkownika musisz się najpierw zalogować.
Jeśli nie posiadasz jeszcze swojego konta - zarejestruj sie już teraz!

Podstawowe dane


Informacja dostępna dla wszystkich użytkowników systemu|







Dane szczegółowe














Minimum jedna opcja musi być wybrana
turystyczne


organizator, pośrednik
Kontakt dostępny dla wszystkich użytkowników systemu



Profile społecznościowe




Informacje o przewoźniku
Załącz dokumenty
Opis jak co działa

Oświadczam iż zapoznałem się regulaminem serwisu


WYCZYŚĆ FORMULARZ
ZATWIERDŹ
Podstawowe dane


Informacja dostępna dla wszystkich użytkowników systemu|







Dane szczegółowe













Kontakt dostępny dla wszystkich użytkowników systemu



Profile społecznościowe




Informacje o biurze podróży
Załącz dokumenty
Opis jak co działa

Oświadczam iż zapoznałem się regulaminem serwisu


WYCZYŚĆ FORMULARZ
ZATWIERDŹ
Podstawowe dane











Profile społecznościowe



Dodatkowe informacje o użytkowniku

Oświadczam iż zapoznałem się regulaminem serwisu


WYCZYŚĆ FORMULARZ
ZATWIERDŹ
Podstawowe dane


Zamawiam darmowy newsletter


Oświadczam iż zapoznałem się regulaminem serwisu


ZATWIERDŹ

Dziękujemy za rejestrację

Wiadomość z potwierdzeniem oraz szczegółami została wysłana na adres e-mail podany przy wypełnianiu zlecenia.


ZAREJESTRUJ SIĘ

InfoBus

InfoTram

Trzęsienie ziemi po wpadce z nowym rozkładem jazdy
Ryszard Piech - Opublikowano: 21.12.2010 15:17:39 9 komentarzy
Trzęsienie ziemi po wpadce z nowym rozkładem jazdy

Kolej w Polsce zaliczyła największą „wpadkę”w swojej historii, a po ponownym tygodniowym paraliżu transportowym kraju społeczeństwo i politycy domagają się odwołania winnych. Problem w tym, że każdy widzi winnych w innym miejscu.

Jak co roku w drugą niedzielę grudnia następuje zmiana rocznego rozkładu jazdy pociągów. W zasadzie już od kilku lat rutynowa zmiana rozkładu w kraju postępuje z niemałymi komplikacjami, jednak w tym roku można powiedzieć, że osiągnięto dno samego dna. Rozdrabnianie kto kiedy co uzgodnił jest równie skomplikowane co bezzasadne, ponieważ fakty wyglądają tak, iż rozkład do druku trafił na niecały tydzień przed wprowadzeniem, natomiast ostateczne zmiany wprowadzono na dwa dni przed wejściem w życie i w zasadzie tuż przed zakończeniem pracy przez zwykłych pracowników. W efekcie na stacjach i w internecie pojawiły się nie do końca aktualne rozkłady, zmian nie zdążono wprowadzić w systemie informatycznym (rezerwacje) a poszczególne drużyny jedyny aktualny rozkład posiadały dla swojego pociągu. Już samo to wróżyło katastrofę jaką już w kwietniu wieścił NIK, niestety jak na złość kolejarzom „zupełnie niespodziewanie”spadł z nieba taki biały puszek śniegiem zwany, który wzorem roku ubiegłego dopełnił dzieła chaosu. W efekcie tego przez pierwsze dwa dni nikt tak naprawdę nie wiedział jaki rozkład obowiązuje, co w zasadzie było niezbyt ważne, ponieważ śnieg sparaliżował kolej i pociągi jeździły tak jak bieżąca sytuacja ruchowa pozwalała. Opóźnienia rzędu 4 godzin nie były żadnym wyjątkiem. Kolejne dni przynosiły niewielką poprawę i w zasadzie po tygodniu zmagań sukcesem można było uznać fakt, iż typowe opóźnienia nie przekraczały 30 minut.

Wprowadzenie nowego rozkładu jazdy w Polsce zakończyło się wielką transportową katastrofą, którą zarówno pasażerowie jak i nieco później politycy uznali za przekroczenie wszelakich niezależnie jak zaniżonych polskich standardów. Niestety zarządy spółek kolejowych podobnie jak ministerstwo infrastruktury ignorowały wszelakie symptomy, wszak drogą do ciepłego biura dojechali bez większych problemów więc po co jakieś działania? Niestety dziennikarze byli innego zdania i rozpoczęło się poszukiwanie wyjaśnień, na które przez pierwsze dwa dni nikt nie był skory do odpowiedzi. Dopiero po trzech dniach chaosu minister infrastruktury Cezary Grabarczyk udzielał pierwszych sensacyjnych informacji jakoby pozbawił prezesów PKP S.A., PKP PLK i PKP IC rocznych premii, których jednak zgodnie z prawem itak nie można było przyznać, dodatkowo spółki z grupy PKP przeprosiły pasażerów lecz nie w imieniu własnym a „kolejarzy polskich”. Po wykryciu tego faktu burza medialna rozpętała się na całego a Prezes PKP S.A. Andrzej Wach oraz później wiceminister infrastruktury ds. kolei Juliusz Engelhardt zaczęli przepraszać za zaistniały chaos. Niestety na taki gest było już zbyt późno, rozwścieczone społeczeństwo domagało się odpowiedzialności personalnej, a żądania te podsycił premier Donald Tusk, który sam zażądał pociągnięcia do odpowiedzialności konkretnych osób.

Takie stanowcze deklaracje rozbudziły wyobraźnię wielu osób z jednej strony polityków zainteresowanych „obsadzeniem”wolnych etatów oraz z drugiej strony osób zainteresowanych faktyczną reformą kolei. W przeciągu kilku kolejnych dni można było wysłuchiwać wyścigów odnośnie tego co powinno zostać zrobione. Opozycja na pierwszy ogień wystawiła Cezarego Grabarczyka, który już wielokrotnie miał być odwoływany, jednak tutaj trzeba przyznać rację, iż „nawalił”wiceminister ds. kolei, czyli Juliusz Engelhardt mianowany z ramienia PSL. To on odpowiadał za nadzór nad koleją i teoretycznie był autorem wielu kontrowersyjnych zmian jak chociażby „Usamorządowienie PKP PR”, które było przyczynkiem do obecnej sytuacji. W piątek zapowiadano pierwszą zmianę personalną na poniedziałek, jednak nastała ona dopiero we wtorek –zdymisjonowany został właśnie Juliusz Engelhardt, którego następca ma zostać powołany w bardzo szybkim tempie (być może w momencie publikacji tego artykułu). Już nowy wiceminister ma do końca roku wprowadzić kolejne zmiany personalne. Według nieoficjalnych danych jest wymieniony Andrzej Wach a w dalszej kolejności Zbigniew Szafrański i na trzeciej pozycji Grzegorz Mędza. Jednak w poniedziałek zamiast dymisji mieliśmy do czynienia z kolejną medialną akcją pod publiczkę, gdzie na dworcu centralnym w Warszawie odbyła się „zebranie sztabu kryzysowego”z udziałem Ministra Infrastruktury i prezesów trzech spółek z grupy PKP zagrożonych dymisją. Działanie to można określić typowym mydleniem oczu podobnym do odebrania premii bez ich wcześniejszego przyznania.

Jakie decyzje przyniosą kolejne dni? Czy odpowiedzialność się rozmyje i dalej będzie ten sam chaos co obecnie, czy w końcu nastąpiło przesilenie? Póki co po raz pierwszy od kilku lat sytuacja osiągnęła tak niekorzystny stan, że uważani dotąd za nieusuwalnych faktycznie boją się o stracenie intratnych posad. Wszystko wskazuje również, że próby zrzucenia odpowiedzialności na niższe szczeble tym razem raczej się nie udadzą. Jeżeli w przeciągu najbliższego okresu problem nie ulegnie rozmydleniu (na co najwyraźniej liczy MI i grupa PKP), wówczas ktoś z góry poleci, pytanie jedynie czy będzie to kozioł ofiarny, czy też osoba faktycznie odpowiedzialna za taki a nie inny stan rzeczy. Póki co „poleciała”osoba odpowiedzialna politycznie za zaistniały chaos. Jednak jeżeli po tym odwołaniu ktoś oczekuje zmian jest w głębokim błędzie, ponieważ odwołanie jedynie tej osoby będzie nosiło znamiona „kozła ofiarnego”. Faktyczne problemy sięgają głębiej i to właśnie tam potrzeba nie tylko zmian personalnych ale również organizacyjnych.

Kto wobec tego jest winien chaosu –na pierwszym miejscu należałoby wymienić UTK, które nie było w stanie zapanować nad przewoźnikami, wyznaczyć i dotrzymać terminu. Ponieważ zmiany personalne w UTK zostały niedawno przeprowadzone, więc tutaj najbardziej zasadnym jest danie „żółtej kartki”i dokładne obserwowanie działań w przyszłym roku. Na drugim miejscu znajdują się PKP IC, które nie było w stanie ustalić na czas ostatecznego rozkładu jazdy. Część osób zrzuca winę na PR, jednak według danych tej spółki ostateczny rozkład został ustalony pod koniec listopada i jedynie cięcia na Śląsku zostały wykonane 6 grudnia. W przeciwieństwie do tego zmiany w rozkładzie PKP IC zostały wykonane w takim terminie, że uniemożliwiały wprowadzenie ich na czas do systemu informatycznego, zwłaszcza rezerwacji. Czy wobec tego ma sens wprowadzać monopol w tym segmencie? Jeżeli do tego dodamy niejasności związane z zakupem Pendolino, niejasności finansowe związane z tym projektem oraz podejrzane „parafowanie”zamiast „podpisania”umowy wieloletniej można ocenić działania zarządu PKP IC za nieefektywne i wnioskować odwołanie prezesa tej spółki. Aktywnym działaczem w tym zamieszaniu jest PKP PLK, które choć pośrednio to ma również swój wkład. PLK w żadnym przypadku nie wyznaczyło jednej nieprzekraczalnej daty wprowadzania zmian, czym pośrednio przyczyniło się do powstania chaosu. Jeżeli do tego dodamy bujne plany KDP rysowane „na kolanie”przez CKDP tutaj i tutaj widać bardzo wyraźnie, że spółka nadal nie myśli nad bieżącym działaniem. Dlatego prezes Szafrański powinien otrzymać żółtą kartkę i nakaz skupienia się na bieżącej działalności związanej z utrzymaniem infrastruktury. Tak postawiony cel byłby łatwy do zmierzenia chociażby poprzez wskaźniki liczby zwolnień punktowych czy średnich prędkości handlowych. Za to całe zamieszanie ponosi również odpowiedzialność samo PKP S.A., czyli spółka powołana w celu likwidacji, która pomimo istnienia już przez 9 lat nie wykonała żadnego postanowienia ustawy je powołującej. Ponieważ obecny prezes Andrzej Wach jest odpowiedzialny za spółkę od 2004 roku, więc nie tylko może ale wręcz powinien personalnie odpowiadać za obecny chaos wywołany w dużej mierze namnożeniem spółek o częściowej rozmydlonej odpowiedzialności. Dlaczego w innych krajach zarząd infrastruktury dysponuje zazwyczaj nie tylko torowiskami ale również siecią energetyczną, dworcami i kanałami informacji pasażerskiej a w Polsce musi za to odpowiadać kilka spółek?

Patrząc na obecną sytuację chyba najlepszym stwierdzeniem będzie powiedzenie, iż ten „sukces”nie tylko musiał ale miał wielu ojców, którzy jak każdy rodzic odpowiadają za swoje „dzieci”nawet gdy są one „upośledzone”.

Aktualizacja 22.12.2010

W dniu 22.12.2010 roku Ministerstwo Infrastruktury oficjalnie powiadomiło, że nowym wiceministrem infrastruktury ds. kolei został Andrzej Massel. Kim jest nowy minister chyba nikogo zainteresowanego koleją nie trzeba informować, choć dla mających jeszcze wątpliwości można stwierdzić, że Pan Massel jest autorem lub współautorem przynajmniej połowy opracowań o kolei w Polsce, w tym Master Planu, projektu modernizacji linii Warszawa –Gdańsk czy też wstępnego studium budowy KDP w Polsce. Jest więc jasne, iż nowy minister ma odpowiednią wiedzę teoretyczną, bardzo dobrze zna również kadry w spółkach kolejowych, co powinno ułatwić podejmowanie decyzji personalnych, których domaga się Premier Donald Tusk. Nowy minister ma więc wszelaką niezbędną wiedzę do dokonania „krucjaty”i drastycznego rozliczenia zarządzających koleją za dotąd wykonaną pracę lub działalność „pracą zwaną”. Pytanie tylko, czy nowy minister ma odpowiednie zaplecze polityczne i odpowiednią determinację aby taki krok przeprowadzić, o tym przekonamy się po 28 grudnia, kiedy nowy minister rozpocznie pracę.


Spodobał Ci się ten artykuł? To polub nas na
Sprawdź też:
MI
PKP
PKP IC
PKP PLK
  • mick – 22.12.2010

    DONALD TUSK - LIKWIDATOR POLSKICH KOLEI. CO DALEJ? PRYWATYZACJA PKP IC, PRYWATYZACJA PKP CARGO, SPRZEDAŻ DWORCÓW PRYWATNYM INWESTOROM. CO ZOSTANIE Z PKP? JESZCZE KILKA LAT RZĄDÓW TEGO "CUDAKA" I NIC NIE ZOSTANIE Z POLSKICH KOLEI...

  • R. Piech – 22.12.2010

    @mick, a czy wiesz o czym ustawa o powołaniu PKP S.A. mówiła - w skrócie o tym, że kolej ma być sprzedana. Oczywiście po latach wiemy już, że infrastruktury nie należy sprzedawać i PLK nadal pozostanie państwowe, reszta tak czy siak musi zostać sprywatyzowana. Spółki muszą zostać sprzedane między innymi po to aby spłacić dług PKP S.A. wynoszący około 6 miliardów złotych! 2 miliardy da rząd w postaci wykupu własności w PLK, jednak resztę tego bagna wypracowanego przez PKP S.A. nie da się inaczej spłacić niż prywatyzacją spółek zależnych z PKP LHS na pierwszym miejscu, dalej Cargo, los przewoźnika pasażerskiego IC jest zależny od przyszłej wizji nowego wiceministra, który raczej nie podpisze "parafowanej" wcześniej umowy wieloletniej z PKP IC. Czy ci się podoba czy nie spółki kolejowe muszą zostać sprzedane aby pokryć koszty już prawie 10 letniego "balowania" PKP S.A.

  • rychu – 23.12.2010

    ciekawy sposób myślenia. To Ty, Donald? Jakoś w Niemczech DB jest państwowe i potrafi przynosić spore zyski a dopiero teraz myśli się o częściowej prywatyzacji. Co da nam prywatyzacja? zastanów się kto kupi polskie koleje. CARGO które przynosi zyski i jest drugim co do wielkości kolejowym przewoźnikiem towarów kupi pewnie DB albo ich spólka zależna schenker. Podobnie będzie z PKP IC. Kto moze kupić taką spółkę jak nie niemieckie koleje. Dlaczego my nie mozemy mieć dobrych, wlasnych polskich kolei? Są przecież banki, można się z nimi dogadać, zaproponować 50% udziałów i udział w przyszłych zyskach w zamian za kilkanaście miliardów zł pożyczki na nowe linie kolejowe, tabor i infrastrukture(dworce). W Polsce ludzie będą dużo chętniej jezdzili koleją niż w krajach, gdzie jest dobra sieć dróg. U nas takowej nie ma, autostrad zbyt wiele też nie ma a jak kiedyś powstaną to będą płatne, wiec kolej w Polsce ma szerokie perspektywy. Jednakże nie jest dobrym sposobem na uzdrowienie polskich kolei sprzedać to byle komu kto da pieniądze aby załatać tuskową dziure budżetową. Koleje powinny pozostać państwowe. Sposobem na to - powtarzam - jest układ z międzynarodowymi instytucjami finansowymi gwarantowany przez polski rząd. Umozliwiłoby to - wraz ze środkami unijnymi - GRUNTOWNĄ zmianę w PKP, która sprawiłaby, ze za kilkanaście lat PKP zaczęłoby przynosić zyski, spłacać swoje zadłuzenie...ale do tego trzeba dobrej woli, jednakże biorąc pod uwage działalość Ministerstwa Infrastruktury, wnioskuje, ze takiej dobrej woli u naszego rządu nie ma

  • R. Piech – 23.12.2010

    @mick i rychu piszący z tego samego adresu IP zlokalizowanego w Wielkiej Brytanii, jeżeli szukasz taniej sensacji to pomyliłeś strony, tutaj poruszamy argumenty a skoro piszesz z UK to dlaczego nie przytaczasz przykładów ze swojego podwórka? Co nie pasują do założonej koncepcji, że kolej musi być tylko państwowa, a co w UK jest prywatna i przeszkadza to komuś? Poza tym masz dostępne od ręki 4 miliardy złotych, które potrzeba na wczoraj aby spłacić zadłużenie grupy PKP? Takich pieniędzy nie ma rząd, obywatele już mają dość po podwyżce VAT o 1% i podatku kolejowym w paliwie, no a drugiego źródła pieniędzy nie ma! Albo kolej się sprzeda albo ogłosi jej upadłość, sam wybieraj co lepiej.

  • nie wiem już kto to pisze – 23.12.2010

    w uk najczęściej nadawane imie to mohammed więc ich wzoru wolałbym nie powelać we wszystkich aspektach. Poza tym to Niemcy uważane są za potęgę gospodarczą a nie UK. IP może czasami wprowadzać w błąd. Jeszcze tydzień temu okazało się, że byłem w Indiach ;) mick i rychu pozdrawiają

  • Przemo Z. – 23.12.2010

    @rychu ( vel mick ) Polskie koleje pozostaną - choćby samorządowe PR , KM czy KD. Nie będzie "tylko" PKP S.A.

  • – 24.12.2010

    w czasie calego haousy caly beton PKP + Tusk junior dziennikarz byli sobie w chinach... ciekawe czemu tego nikt nie wyciagnal w mediach... pisze z RP...

  • nie wiem kto to już pisze – 25.12.2010

    PKP IC napewno nie zostanie sprzedane samorządom. PKP Cargo tak samo. Te spółki jeżeli zostaną poddane prywatyzacji kupi jakiś duży podmiot. A kto moze być takim podmiotem? Ze wschodu nikt nie kupi ani cargo ani ic. Francuzi też nie będą chętni na taką inwestycje. Pieniądze na ekspansję i rozwój ma tylko DB i jej spółki zależne jak np. Schenker. Jeżeli PO chce kontynułować proces prywatyzacji polskich kolei to mozecie być pewni, ze CARGO i IC przejmą niemcy. Na tym zakończy się polska przygoda z koleją(z perspektywy jej właściciela) bo DB zrobi porządek z polskim IC i w kilka lat wykończą przewozy regionalne

  • Przemo Z. – 26.12.2010

    ..." Na tym zakończy się polska przygoda z koleją(z perspektywy jej właściciela) bo DB zrobi porządek z polskim IC i w kilka lat wykończą przewozy regionalne..." Tak jak zrobili "porządek" z pasażerami EN KIEPURA 24.12. czy pasażerami BWE odwołując im pociąg w Berlinie ?

Zapraszamy do dyskusji także na naszym profilu ! W jednym miejscu wszystkie środki transportu publicznego!

Twój planner podróży


Z:
DO:
DATA
ODJAZDU
CZAS
ODJAZDU

SZUKAJ
Newsletter

Firma "JMK analizy rynku transportowego" oferuje na bieżąco aktualizowaną informację przetargową w zakresie dostaw taboru szynowego, autobusowego oraz obsługi linii komunikacyjnych. Wykup dostęp on-line!
Aktualizowane co miesiąc raporty na temat liczby zarejestrowanych nowych oraz używanych autobusów w Polsce to kompendium wiedzy na temat tego segmentu gospodarki. Analizy zawierają m.in. szczegółowe...
Sprawdź nasz nowy cennik reklamowy na rok 2019 Nasz portal działa w branży transportu publicznego od 2001 roku. Początkowo - tylko pod nazwą InfoBus.pl - obejmował tylko tematykę autobusową....